fotografie, fotografowie, fotografowanie

W krainie lodu i nierzeczywistości

Skrzące kryształki odbijające refleksy światła. Kształty jakich nie powstydziłby się nawet najlepszy projektant. Unikatowe, jedyne w swoim rodzaju, piękne i jednocześnie ulotne. Śniegow płatki pozwalają się podziwiać tylko przez chwilę, po czym nikną w nicości zamienione w arę wodna.

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

fotografia macro

A teraz parę szczegółów technicznych zdradzających magię:
Rosyjski fotograf Alexey Kljatov znalazł sposób by uwiecznić to piękno i niesamowitość. Przy otwartych drzwiach balkonu, odwrócony do góry nogami stół ze szklana płytą stanowił postawę pod zdjęcia. Podświetlony latarką led zakrytą dwoma plastikowymi torbami dla uzyskania równomiernego oświetlenia. Standardowy tryb makro nie sprawdził się w początkowych próbach, dlatego Alexey wykonał z małej butelki z tworzywa sztucznego cylinder (5,5cm) który połączył z obiektywem i przymocował sztywno do aparatu, dzięki temu zyskując zdecydowane powiększenie widzianego obrazu. Obiektyw skierował pionowo w dół, w odległości 1cm od płatka śniegu (odległość ostrzenia obiektywu). Aby uzyskać najostrzejsze ujęcia wykonał krótkie serie z ustawieniem samowyzwalacza na 1-2s i zabierając ręce z aparatu by nie powodować drgań. Dzięki temu zdjęcia wyszły nie poruszone nawet podczas fotografowania w nocy, przy niskim iso i krótkich czasach ekspozycji. Drugim sposobem było użycie obiektywu od starego rosyjskiego aparatu Zenit Helios 44M -5. Soczewkę przymocował do drewnianej deseczki (30cm długości) łącząc obiektyw Helios z aparatem wyposażonym w 6krotny zoom. Dołączył trzy standardowe wąskie pierścienie do Heliosa (potrzebne tylko w przypadku fotografowania na powierzchni szkła z podświetleniem ). Dzięki temu można było uzyskać ostry obraz w małej odległości szkła z płatkami śniegu (2.5-3cm). Cała konstrukcja została szczelnie owinięta czarną folią i taśmą, by chronić przed śniegiem, kroplami wody oraz nie pożądanymi promieniami światła. Aparat z uzbrojeniem został ustawiony pionowo na szkle i zdjęcia można było wykonać przy maksymalnym zoomie optycznym z pominięciem trybu makro.